Złożenie wniosku o pozwolenie na broń do gdańskiego WPA

Ile zdjęć załączamy do wniosków sport ,kolekcja, dopuszczenie?

Z góry dzięki za odp.
Pozdrawiam.

Ja, za poradą żony (prawnik) dorzucam do każdego wniosku tyle zdjęć, ile napisałem że jest w załączniku - czyli 2 do pozwolenia sportowego, 2 do kolekcjonerskiego i 2 do dopuszczenia. Ponoć jest to standardowa praktyka w urzędach, że najlepiej spakować każdy wniosek w osobną koszulkę, z kompletem dokumentów które wpisaliśmy w załącznikach (zdjęcia, zaświadczenie o członkostwie, wydruk patentu i licencji i orzeczenia lekarza i psychologa).

Jedno pójdzie do dopuszczenia, drugie do pierwszej legitymacji posiadacza, reszta poczeka na kolejne legitymacje. Nie zapomnij podpisać na odwrocie.

Ja zrobiłem tak jak piszesz o tych koszulkach z dokumentami, ale wrzuciłem dwa zdjęcia (zgodnie z informacją uzyskaną w klubie).

Mam nadzieję ,że będzie ok z tymi dwoma zdjęciami. Najwyżej się upomną o więcej. PS - no właśnie gdzieś doczytałem o tym podpisaniu zdjęć, przypomniało mi się przed zaklejeniem koperty.

Ile zdjęć dołączałeś do swojego wniosku 2 czy 6, jak przy osobnych wnioskach?

Ja mialem wszystko przygotowane w osobnych koszulkach. Po 2 zdjecia w kazdym. Po czym pojechałem i skladalem osobiście. Mila Pani jak przyjmowala dokumenty oddala mi 3 zdjecia: “…bo wiecej nie trzeba…” po czym oddala jeszcze mi koszulki i tylko czekac. Czekac. Czeeeekać i czekać.

Dokładnie miesiąc temu WPA otrzymało dokumenty, dziś przyszedł polecony z info ,że przedłużają procedurę do 7 mają , tak więc kolejny miesiąc, tłumaczenie? Brak info od dzielnicowego i z krajowego rejestru karnego…

No od mojego złożenia dokumentów dzisiaj mija 3 tygodnie.
Jakiś rewelacji terminowych już się nie spodziewam po Twojej informacji.
Niestety dzielnicowy nie odbiera od kilku dni telefonu, więc nic nie wiem.

Z tego wynika, że trzeba czekać…

Tak, i nic nie możesz zrobić , tym bardziej naciskać na szybsze załatwienie sprawy. Ale uwaga ciekawostka. Po otrzymaniu pisma z WPA o przedłużeniu całego procesu następnego dnia napisałem maila do dzielnicowego który zajmuje się moim rewirem. Tak, e-maila dlatego że on idzie na oficjalną skrzynkę i muszą na niego odpowiedzieć albo przynajmniej przeczytać, telefonu niekoniecznie muszą odebrać. Nie wiem czy to zbieg okoliczności ale dzielnicowy zadzwonił tego samego dnia po południu i chciał się umówić na wizytę w celu potwierdzenia tożsamości i zrobienia krótkiego wywiadu. To moje spostrzeżenia.